FANDOM


Gilbert Blythe - jest pierworodnym i jedynym synem Johna Blythe'a oraz jego żony, która odeszła, wydając go na świat. Jest jedną z głównych postaci serialu Ania, nie Anna, odgrywaną przez Lucasa Jade-Zumanna.

Biografia

Gilbert urodził się w 1864 roku jako jedyny syn Johna Blythe'a, byłego adoratora Maryli Cuthbert, oraz kobiety, której imię nie zostało ujawnione w serialu. W czasie porodu chłopca okazało się, że jest on odwrócony i może nie przetrwać przyjścia na świat. Niemowlę udało się odwrócić, dzięki czemu Gilbert urodził się cały i zdrowy, ale porodu nie udało się przetrwać jego matce, która odeszła ze świata, zostawiając Johna w roli samotnego ojca.

Gilbert wychowywał się jako jedyna, ponieważ jego ojciec nigdy ponownie się nie ożenił i nie założył rodziny. Zaraz po śmierci swojej żony powrócił wraz z synem do Avonlea, by właśnie tam go wychować. Gdy chłopak skończył trzynaście lat, jego ojciec zapadł na poważną chorobę, a wraz z jej pogorszeniem, chłopak przestał chodzić do szkoły i został w domu, by zajmować się ojcem i farmą. Po jego śmierci Gilbert postanowił realizować marzenia ojca i wyruszył w podróż, by poznać trochę świata.

Wygląd

Uroda Gilberta skupiała na sobie uwagę wielu dziewcząt, głównie Ruby Gillis, która była w chłopca wpatrzona jak w lusterko. Był wysokim, przystojnym chłopcem, o ciemnych, kręconych włosach, orzechowych oczach i szerokim uśmiechu, a na twarzy miał kilka słabo widocznych piegów.

Ubierał się zazwyczaj w szarą koszulę, na którą narzucał wełniany sweter. Zimą, jego najbardziej charakterystycznym strojem była czerwona kurtka w czarną kratę, którą jedynie na pogrzeb ojca zastąpił prostym czarnym płaszczem. Na co dzień, jego strojem domowym był wełniany sweter o długich rękawach.

Osobowość

Poznajemy Gilberta, gdy chłopak staje w obronie Ani przed agresywnie zmierzającym w jej stronę Billym. Już wtedy ukazane jest dobre serce postaci, która bez wahania stanęła w obronie obcej mu osoby. Gilbert Blythe jest szanowany i lubiany przez całą swoją klasę, a szacunek okazuje mu nawet szkolny łobuz, Billy Andrews, który na same słowa Gilberta zszedł mu z drogi, zostawiając Anię w spokoju.

Chłopak był bezinteresowny i tolerancyjny, na co wskazał fragment, w którym cała klasa naśmiewa się z nowej dziewczynki przez to, że ta jest z sierocińca, w czym Gilbert nie mógł dostrzec nic złego, oraz fakt, że zaprzyjaźnił się z czarnoskórym mężczyzną, który po powrocie do Avonlea był wytykany przez innych palcami. Pasjonował się nauką i marzył o zostaniu lekarzem, dlatego nawet choroba ojca nie przeszkadzała mu w dążeniu do realizacji planu, gdy uczył się z książek, zanoszonych mu do domu przez Anię. Lubił rywalizować z dziewczynką i często zaczepiał ją z byle powodu. Był inteligentny, przez większość czasu utrzymywał się na pierwszym miejscu w klasie i sam nauczyciel uważał go za swojego najlepszego ucznia. Jest niezwykle ambitny i nigdy nie rezygnuje z postawionego sobie celu, a mimo swoich ambicji, potrafi przegrywać z honorem i godnością.

Po śmierci ojca chłopak usunął się w cień, stał się bardziej nadwrażliwy na słowa innych, co można zauważyć w czasie jego rozmowy z Anią w dzień pogrzebu, lub, gdy zaczął bójkę z Billym, choć w obu przypadkach jego reakcje były przesadzone. Był nieco dojrzalszy niż większość jego rówieśników, na co wpływ mogła mieć opieka nad ojcem i przejęcie wielu obowiązków. Uważał siebie za dorosłego, choć w rzeczywistości pozostawał niedojrzały, na tyle, by bać się wyznać swoje uczucia, które ukrywał przed Anią, co często wypominał mu Sebastian. Szybko nawiązywał przyjaźnie, w które mocno się angażował i nie pozwalał, by jego przyjaciołom stała się krzywda.

Relacje

Galeria

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.