FANDOM


Cole Mackenzie - jest uczniem szkoły w Avonlea, wychowywany w rodzinie farmerów, którzy nie chcieli, by chłopiec rozwijał się artystycznie. Jest główną postacią drugiego sezonu serialu Ania, nie Anna, graną przez Cory'ea Grüter-Andrewsa.

Biografia 

Cole był jednym z uczniów tej samej klasy, do której uczęszcza Ania, co oznacza, że urodzeni zostali w podobnych latach. Chłopak jest prawdopodobnie jedynym synem państwa Mackenzie, co pokazuje scena z ostatniego odcinka drugiego sezonu, gdy chłopiec sam pracuje w polu, w czym nie pomaga mu żaden inny męski członek rodziny. Żaden mężczyzna również nie jest ukazany w scenie, gdy panna Stacy poszła do jego domu, by porozmawiać z rodzicami chłopca, zastając jedynie matkę i małe dzieci.

Postać Colea zostaje wprowadzona dopiero w drugim sezonie, ale dziewczynki z jego klasy, wypowiadają się o nim, pokazując, że do szkoły uczęszczał także w poprzednich latach.Jego dzieciństwo i historia nie są przedstawione w serialu.

Wygląd

Cole był bardzo wysokim i szczupłym chłopcem. Co można było zauważyć po wakacjach, ponieważ jego koleżanki z klasy stwierdziły, że po żniwach chłopiec urósł, zmężniał i wyprzystojniał. Był najwyższym chłopcem w klasie, dzięki czemu bez problemu był w stanie odebrać Billy’emu list, który ten zabrał Ani, i unieść go na tyle wysoko, by nawet inni chłopcy nie byli w stanie go dosięgnąć. Pomimo swojej smukłej budowy, Cole był silny, co udowodnił, wygrywając bójkę, w którą wpakował się, gdy w złości zaatakował wandala, który zniszczył jego pracownię i rzeźby.

Chłopak miał blond włosy o złotym odcieniu, niebieskie oczy i pieprzyki na brodzie i szyi. Ubierał się w typowy sposób dla farmerów, w ubrania o brązowym, szarym i beżowym odcieniu. Uwypuklone jest to we fragmencie odcinka. Pamięć podlega nastrojom w równym stopniu jak temperament, gdzie na balu u Josephine Barry, jego uczestnicy zwracają mu uwagę co do wyglądu i przystrajają własnymi ozdobami, odłączonymi od ich strojów.

Osobowość

Cole'a poznajemy jako odizolowanego, introwertycznego artystę, który nie chce się integrować z pozostałymi osobami z klasy. W pierwszej scenie siedzi na uboczu, ze szkicownikiem w rękach, nie chcąc przyłączyć się do gry w piłkę, pomimo zaproszenia ze strony innych chłopców. Jest kochającym sztukę samotnikiem, który przekonuje się do przyjaźni dopiero w towarzystwie Ani i Diany.

Chłopiec stara się odnaleźć swoje miejsce w świecie i cel, dla którego został na niego sprowadzony. Samo dojrzewanie jest sporym wyzwaniem, lecz bohater musi walczyć również z wyzwaniem, którym jest jego homoseksualność. Chłopiec jest smutny i przygnębiony, zazwyczaj zamknięty w świecie malunku a później rzeźby, nie mogąc poradzić sobie ze złamaniem ręki. Radość udało mu się odnaleźć dopiero na balu ciotki Jo, w której odnalazł swoje podobieństwo.

Cole jest wrażliwy i wyjątkowy, choć nienawidzi u siebie własnie tej wyjątkowości. Pragnie, by być normalny i niewyróżniający się wśród innych, chce pozostać anonimowy wśród tłumu, ale nie jest w stanie, tak samo jak Ania, która jest jego bratnią duszą. Przez swoją wrażliwość zdarza mu się wybuchać gniewem, który najczęściej był skierowany w stronę Billy'ego Andrewsa i pana Phillipsa. Często patrzy na świat samotnie, dzięki czemu potrafi dostrzec kryjące się w nim piękno, co świetnie udaje mu się przelewać na papier i przedstawiać pod postacią rzeźb.

Przez swoją historię Cole wydaje się wiecznie smutnym nastolatkiem, który przegrywa walkę z dorastaniem. Chłopak potrafi również być zabawny i wesoły, co widać, gdy Ania obcięła włosy i nie chciała przymierzyć korony, dlatego postanowił przebrać się w sukienkę i samemu przymierzyć tiarę, lub, gdy stojąc na szczycie klifu, krzyczy w przestrzeń "Chodź do mnie muzo".

Relacje

Galeria

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.